Coraz częściej zdajemy sobie sprawę, że w naszej współczesnej cywilizacji obrazkowej wzrok odgrywa dominującą rolę i staje się podstawowym narzędziem komunikacji.   Patrzymy, widzimy, rozumiemy.

Wzrok jest tym zmysłem, poprzez który w największym stopniu docierają do nas informacje z zewnętrznego świata, ale oczy równie wiele mówią i o nas.
Nie bez przesady zwykło się uważać oczy za zwierciadło duszy, wszak nic innego tak nie zdradza naszych prawdziwych emocji jak nasz wzrok.
I jakże często, nie mogąc sobie poradzić z własną psychiką, nadmiarem stresów czy po prostu zalewem bodźców atakujących oczy, chronimy się w bezpiecznej przystani – za okularami.
Nie zdajemy sobie sprawy, jak złudne jest tą drogą osiągnięte bezpieczeństwo i wciąż „nie możemy już na to patrzeć” więc zmieniamy okulary na coraz silniejsze…

W terapii widzenia, którą od wielu lat praktykuję, założenie doktora Batesa, że większość wad wzroku ma swoje źródło w psychice nie tylko znajduje swoje potwierdzenie, ale określa także krąg pacjentów, u których efekty treningu będą najszybciej widoczne i najtrwalsze.
To ci, którzy zdecydują się nie tylko wykonywać ćwiczenia usprawniające widzenie, ale przede wszystkim zmienić model myślenia – a więc i model życia.  

Zaadaptowanie technik i procesów neurolingwistycznego programowania w znacznym stopniu pozwala przyspieszyć zarówno doświadczalne wyjaśnienie związku pracy oczu  z nastawieniem psychicznym, dotrzeć do indywidualnych źródeł powstawania wady wzroku i wreszcie przemodelować sytuacje tak, by utrwalić nowe nawyki patrzenia.

Człowieka, u którego pojawia się krótkowzroczność najczęściej określa charakterologicznie łatwo rozpoznawalny zespół cech.
Na ogół chętnie myśli w kategoriach szczegółowych, tak też drobiazgowo planuje swoje zajęcia i dużo łatwiej odtworzyć mu przebieg każdej sytuacji niż określić swoje długofalowe przedsięwzięcia. W ogóle lepiej czuje się w przeszłości niż wybiegając w przyszłość. Niechętnie wita wszelkie nowinki, woli rzeczywistość znaną i oswojoną.
Jako pracownik jest dokładny i doskonale sprawdza się w czynnościach wymagających koncentracji lub powtarzalnych, woli być realizatorem niż inicjatorem nowych pomysłów, a jeśli przedstawia swój pomysł, to jest on przemyślany w najdrobniejszych aspektach. W mieszkaniu otacza się zwykle dużą ilością małych przedmiotów.
Okulary pozwalają mu odgrodzić się od rzeczywistości, wyizolować w swoim świecie. Do ludzi i świata zewnętrznego podchodzi emocjonalnie, ma skłonność do oceniania, krytyki i narzekania. Charakterystyczna sylwetka z głową schowaną między ramionami daje wyobrażenie o poczuciu odpowiedzialności dźwiganym na własnych barkach, a w planie fizjologicznym dodatkowo zmniejsza dopływ krwi do głowy i tym bardziej upośledza widzenie.

Jego przeciwieństwem jest dalekowidz.
Często nie pamięta o spotkaniu za godzinę, bo szkoda mu energii na takie drobiazgi skoro obmyśla właśnie plan opłynięcia świata za pięć lat…
Doskonale czuje się w pustej przestrzeni, jeden obraz na białej ścianie to dla niego wystarczający wystrój wnętrza.
Myśli globalnie, tworzy nowe idee, najchętniej ich realizację zlecając innym.

To oczywiście skrajnie przejaskrawione dwa portrety.

Podobnie można by stworzyć wizerunek astygmatyka, który uporządkowawszy własne życie psychiczne często ze zdumieniem stwierdzi zniknięcie astygmatyzmu, a przy zaćmie efekt ćwiczeń znacznie intensyfikuje zmiana nastawienia na bardziej pozytywne.

Zainicjowanie zmian jest możliwe w znacznej mierze dzięki wykorzystaniu elementów NLP, choć ze względu na grupowy charakter prowadzonych przeze mnie kursów wymagały one przetworzenia i dostosowania do prowadzenia procesów zbiorowych.
Poznanie przez uczestników kursu systemów reprezentacji WAKO pozwala im w sposób świadomy powiązać własne ograniczenia emocjonalne ze strefami, w których oko unika patrzenia. Gimnastyka oczu ma zatem także oddziaływanie psychoterapeutyczne.
Z kolei określenie własnej linii czasu, a zwłaszcza cofnięcie się do momentu powstania wady wzroku pozwala poznać przyczyny, dla których ukryliśmy się za okularami.
Uświadomienie daje możliwość zmiany poprzez przeramowanie.

Aby jednak uzyskać trwałą poprawę widzenia konieczne jest określenie i weryfikacja celów: co chcemy widzieć i po czym poznamy, że zbliżamy się do osiągnięcia swojego celu.
Ćwiczenie to dość często sprawia trudność kursantom, ponieważ automatycznie zastępują dotychczasową kalkę myślową „nic nie widzę” jej odwróceniem równie niekonkretnym (i ryzykownym) „chcę widzieć wszystko”.

Systematyzując – zasady, o których należy pamiętać chcąc poprawić wzrok, grupują się w trzech kategoriach i dotyczą: ogólnej kondycji fizycznej, psychicznej oraz nowej organizacji układu przestrzennego.

Kondycja fizyczna obejmuje przede wszystkim trening wzroku, a w nim – zmiany odległości  i kierunków patrzenia, pobudzenie dwuocznego widzenia, podwyższenie poziomu tolerancji na światło (solaryzacja) i odpoczynek od światła, czyli palming.

Istotne znaczenie ma także prawidłowa postawa, której uzyskanie jest możliwe dzięki poprawie ogólnej kondycji mięśni poprzez dowolne formy treningu (basen, siłownia itp).
Uformowanie prawidłowej sylwetki – z podniesioną klatką piersiową, wyciągniętą szyją i  cofniętą brodą , ze spojrzeniem szeroko otwartymi oczami i kącikami ust lekko uniesionymi do góry – zapewnia właściwe dokrwienie oczu i stymuluje pozytywne nastawienie  do świata. Warto przy okazji  pamiętać, że pierwsze 45 sek.  decyduje o tym jak będziemy postrzegani w dalszym kontakcie. Osoba wyglądająca na przemęczoną kojarzy się z niepowodzeniem i ciężką pracą, której wszyscy unikają, dbajmy więc, by dać organizmowi wystarczający odpoczynek.

Oczy są w szczególnie niekorzystnej sytuacji – zmuszane do wysiłku nawet wtedy, gdy mamy poczucie, że ciało już odpoczywa: czytamy, oglądamy telewizję, nawet w nocy rzadko panuje w pokoju absolutna ciemność. Tym ważniejsze jest nauczenie się technik pełnego odprężania oczu poprzez różne formy relaksacji, medytacji a zwłaszcza palming.
Palming łączy w sobie zarówno aspekt odprężenia fizycznego, jaki umożliwia płynne włączenie w ćwiczenie oddziaływania na sferę psychiczną poprzez wizualizacje, autosugestie, czy wyobrażenia sterowane.

Wszelkie działania i ćwiczenia nakierowane na poprawę kondycji psychicznej mają wspólny cel –  zastąpienie przyzwyczajeń pogarszających wzrok nowymi strategiami postępowania i zmiana nawyków widzenia.

Czynnikiem wspierającym i równocześnie służącym za kotwice przestrzenne może być nowa organizacja układu przestrzennego zarówno w domu jak i miejscu pracy. Wprowadzenie ergonomicznych zasad w urządzanie przestrzeni, rozwiązania kolorystyczne, oświetlenie – wszystko to oddziałuje na nasz wzrok i może stymulować proces poprawy widzenia.

Pamiętajmy o tym, że oczy są bezpośrednio powiązane z mózgiem i tworzą z nim całość.
Kondycja oczu wpływa na procesy myślowe i jest również im podporządkowana.
Otaczanie siebie pięknem, przyjaźnią i harmonią od wieków było symbolem szczęścia.
Siergiej Litwinow