Błędne koło „podświadomych programów” jest najczęstszym skutkiem naszych niepowodzeń. Na domiar wszystkiego, nie zdajemy sobie często sprawy, że przyczyna leży w nas samych. Lęk w szarej codzienności i pod denerwowanie są bardzo złym doradcą. Złość może spowodować fale niepożądanych wydarzeń. A lęki to emocje mogące popsuć najpiękniejsze nawet chwile. Dynamiczna bieganina i stres tylko pogłębiają tendencje depresyjne i poczucie braku.
Do gabinetów psychologów i psychoterapeutów ustawiają się coraz większe kolejki. W chwili sesji terapeutycznej i krótko po niej jest „lepiej’. Ale, jak to w życiu bywa, codzienność nie pozwala o sobie zapomnieć. Po kilku dniach bądź tygodniach zaczyna się ponownie i ... coraz głębiej... kolejna wizyta i - krąg się powtarza.
W takiej sytuacji warto sobie uświadomić pewne bardzo proste i funkcjonalne mechanizmy, jakie „narzucają” nam sposób życia. Ich programy tkwią gdzieś w naszej podświadomości i są odpowiedzialne za to, co nas w codzienności spotyka. Jednym z takich mechanizmów jest wewnętrzny stan wyciszenia. Zdarza się tak, że najmniej uwagi zwracamy właśnie na Wewnętrzny Spokój. Wydaje się nam, że jak tylko jesteśmy „zauważani” poprzez dynamikę czynu i zamieszania wokół własnej osoby, to mamy większe możliwości. Nic bardziej błędnego. To jest tylko maska, która tak na serio nie jest w stanie dać nawet odrobiny satysfakcji a chwilowe przebłyski sukcesu są niestałe i szybko mijają.
Jak temu zaradzić? Co zrobić aby życie nabrało większego dla nas samych znaczenia? Jak się zatrzymać i nie stracić poczucia zaradności, które gdzieś tam w podświadomości jeszcze się tli?...
Recepta jest prosta - bardzo prosta. Wystarczy się wyciszyć i pobudzić w sobie ufność zwłaszcza względem samego siebie. Polega to na osiągnięciu stanu WEWNĘTRZNEGO SPOKOJU. Otwierają się wówczas wszelkie możliwe „wrota” samorealizacji w życiu. Bez większego wysiłku zaczynamy realizować to, czego do tej pory nie mogliśmy osiągnąć. Bardzo prosta zasada, która mówi, że „to, co zasiejesz – zbierać będziesz” zaczyna pracować na naszą korzyść. Stan WEWNĘTRZNEGO SPOKOJU pozwala dostrzec zdecydowanie lepsze możliwości życia! Budzą się marzenia! Satysfakcja i samorealizacja stają się czymś oczywistym a dotychczasowe problemy to nic innego, jak tylko zwykłe sprawy do załatwienia...
Taki „owoc” czeka każdego, kto zdecyduje się na „przeprogramowanie” własnych podświadomych wartości. To można uczynić w banalnie prosty sposób pracując z płytą Wewnętrzny Spokój. Zawiera ona wprowadzenie i wizualizację doskonale wpływającą na nasz wewnętrzny stan. Wyciszenie, spokój, siła - budzą radość, szczęście i miłość! Takie są właśnie „owoce” wewnętrznego spokoju. Działająca holistycznie wizualizacja z fantastycznie piękną muzyką relaksacyjną w tle bardzo szybko przynosi oczekiwane rezultaty. Już po pierwszym wysłuchaniu jest dużo lepiej. Skuteczność tego stanu jest coraz lepsza i zależy od systematyczności. Siła i pozytywna moc tej wizualizacji uzdrawiają nie tylko program podświadomy ale też i ciało! Czy warto? Odpowiedz sobie sam - sama! Ja i wielu innych, wciąż korzystamy z tego nieocenionego źródła inspiracji, satysfakcji i radości!